wtorek, 13 grudnia 2016

Wegański smalec - bardzo prosty!


Moja córeczka skończyła już pół roku i szczęśliwie cały czas karmię ją piersią. Nie jest to więc dobry czas na eksperymenty z dietą, ale staram się ograniczać mięso. W tygodniu, kiedy jesteśmy tylko we 2 jem potrawy wegetariańskie, a czasem nawet uda mi się przygotować coś wegańskiego. Raz w tygodniu w naszym osiedlowym sklepie mięsnym są ekologiczne kurczaki. Wtedy pozwalam sobie na mięso i z reguły starcza mi to na ok 2 dni. Z piersi robię potrawę na sobotę, kiedy cała rodzina jest w komplecie, a z nogi, korpusu i skrzydełka gotuję rosół. W niedziele gotuje mąż i wtedy przeważnie jest zwykłe mięcho...

Jakiś czas temu oglądałam program "Twój portfel nasza dieta" i wpadł mi w oko ciekawy przepis na wegański smalec. Nie jestem fanką smalcu i nigdy nie szukałam jego zamienników, ale brakowało mi pomysłu na jakieś smarowidło do chleba, a humus już mi się trochę przejadł. Nie zdążyłam przepisać przepisu, ale od czego jest Google.


Udało mi się znaleźć niemal identyczną recepturę. Trochę zmodyfikowałam, bo nie miałam wszystkich przypraw, ale oryginał możecie zobaczyć TU

Moja uproszczona wersja smalcu:

Składniki:
1 puszka białej fasoli
2 cebule
1 jabłko
2 liście laurowe
1 ziele angielskie
 1/2 łyżeczki majeranku
1/4 łyżeczki lubczyku
tłuszcz do smażenia
sól i pieprz

Przygotowanie:
Cebulę posiekać, jabłko obrać i pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać olej i dodać posiekaną cebulkę, jabłko oraz przyprawy: ziele angielskie i liście laurowe. Smażyć na małym ogniu do czasu, aż cebulka będzie złota a jabłka miękkie.

Fasolę odcedzić, opłukać i zblendować na gładką masę razem z majerankiem, pieprzem, solą i odrobiną zimnej wody –ok ¼ szklanki.

Z podsmażonej cebulki i jabłka wyłowić przyprawy i dodać do zmiksowanej fasoli. Wszystko jeszcze raz zblendować na niezbyt wysokich obrotach.

Doprawić do smaku solą i pieprzem. Smalec schłodzić w lodówce. Najlepiej odczekać chociaż kilka godzin aż smaki się „przegryzą”.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz