poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Miód jako probiotyk


Wszyscy wiedzą, że miód ma działanie antybiotyczne. Jednak mało kto wie, że jest też świetnym probiotykiem! Ostatnie badania pokazują, że miód zawiera ogromną ilość bakterii probiotycznych.

Naukowcy z Uniwersytetu w Lund w Szwecji opublikowali badania z których wynika, że naturalny świeży miód zawiera miliardy dobrych bakterii aż 13 szczepów. To więcej niż można znaleźć w aptecznych probiotykach.

Dzięki współpracy trzech uczelni: Uniwersytetu w Lund w Szwecji, Szwedzkiego Uniwersytetu Nauk Rolniczych i Instytutu Karolinska przygotowano wnioski, które mogą być krokiem w kierunku rozwiązania problemów z umieraniem pszczół i opornością na antybiotyki.

Bakterie kwasu mlekowego występujące w miodzie chronią pszczoły przed innymi szkodliwymi bakteriami, drożdżami i grzybami. Konserwują też miód, by mógł on karmić kolonię jeszcze prze długi czas.


Właściwości miodu


Bakterie probiotyczne zawarte w miodzie produkują duże ilości aktywnych substancji efektywnych w walce z bakteriami chorobotwórczymi. Surowy miód zawiera także enzymy, białka, kwasy tłuszczowe i kwasy organiczne, substancje lotne oraz nadtlenek wodoru. Szerokie spektrum różnych szczepów bakterii a także aktywnych związków przyczyniają się do niepowtarzalnych właściwości surowego miodu.

Jest wiele różnych miodów i każdy ma swoje niepowtarzalne właściwości. Ja najbardziej cenię gryczany i spadziowy, choć w domu mam też faceliowy.

Miód zawiera substancje o działaniu antybiotycznym takie jak: lizozym, inhibinę i apidycynę. Działają one np. na: gronkowce i paciorkowce oraz na internetowego wroga publicznego nr 1 grzyba drożdżoidalnego z rodzaju Candida.

Miód zawiera też duże ilości mikroelementów: potas, chlor, fosfor, magnez, wapń, żelazo, molibden, mangan i kobalt oraz witamin: A, B1, B2, B6, B12, C, kwas foliowy, pantotenowy i biotynę. W towarzystwie miodu warto przyjmować też pyłek pszczeli – to prawdziwa bomba mikroelementowa!

Warto go stosować na co dzień, nie tylko przy przeziębieniu.

Czym powinien charakteryzować się surowy miód?


Powinien być niepodgrzewany (ulegać krystalizacji), czysty, niepasteryzowany i nieprocesowany w żaden sposób.
Jakość miodu zależy też od czynników takich jak:

- czy pszczołom były podawane antybiotyki

- czy pszczoły doświadczają stresu

- czy pszczoły jedzą  sztuczny pokarm

- czy latają na obszarach wolnych od pestycydów i chemikaliów

Jak najlepiej spożywać miód?


Najlepiej jest go rozpuścić w letniej wodzie. Nie należy go dodawać do wrzątku, lub co gorsza gotować, ponieważ może powodować szkodliwe zmiany chemiczne w jego składzie.

Przede wszystkim prowadzi to do utraty enzymów i probiotyków. Według badań temperatura, w której zaczyna dochodzić do szkodliwych procesów to 48°C.

Udowodniono, że w miodzie poddanym wysokim temperaturom wzrasta poziom HMF - organicznego związku chemicznego (hydroksymetylofurfural).

Nie udało mi się znaleźć informacji, aby miód rozpuszczony wieczorem i pity rano miał lepsze właściwości niż ten rozpuszczony na chwilę przed wypiciem. Jeśli na to trafię, na pewno będę drążyć dlaczego tak jest.

 

Kiedy miód może być szkodliwy?


HMF jest związkiem organicznym, który jest produkowany przez katalizowane kwasem odwodnienie cukrów, głównie z fruktozy i ma zasadnicze znaczenie dla oceny przydatności miodu do codziennego stosowania według przepisów państwowych. Podwyższone stężenie HMF w miodzie jest wskaźnikiem przegrzania, przechowywania w złych warunkach lub starszego wieku miodu.

W świeżym miodzie HMF praktycznie nie występuje, Komisja Kodeksu Żywnościowego (Codex Alimentarius Commission) i UE (dyrektywa 110/2001) ustanowiły normę  HMF w miodzie na poziomie 80 lub 40 mg/kg.




Źródła:
http://www.probioticscenter.org/raw-honey-benefits/
http://www.bitsofscience.org/bee-honey-lactic-acid-bacteria-probiotic-food-5273/
https://portal.abczdrowie.pl/czy-podgrzewanie-miodu-sprawia-ze-staje-sie-toksyczny
http://beetime.eu/hmf-silent-enemy-in-honey-and-bee-food/

1 komentarz: