poniedziałek, 25 kwietnia 2016

"Dobre bakterie" - uzdrawianie jelit



Trawienie i wchłanianie substancji odżywczych odbywa się głównie w jelicie cienkim. Jednak bakterie występują tam w dużo skromniejszych ilościach niż w jelicie grubym. Co bakterie robią z przetrawionym pokarmem?
Jelito grube zajmuje się resztkami z jelita cienkiego i wyciska z nich wszystko to, czego nie dało się wyizolować we wcześniejszym procesie.  Dopiero w jelicie grubym przyswajany jest np. wapń.
Nasza flora jelitowa trawi resztki pożywienia i syntetyzuje z nich m.in. kwasy tłuszczowe, witaminy K, B12, B1, B2, kwas foliowy i biotynę. Wszystkie te substancje są wchłaniane w jelicie grubym i tak jak te z jelita cienkiego są transportowane do wątroby wraz z krwią. 



Jak wspomóc bakterie pożyteczne dla naszego organizmu?

Dieta pełna cukru, skrobi i tłuszczu sprzyja złym bakteriom zamieszkującym nasz układ trawienny. Jednak jeszcze gorszy od nadmiaru tych składników w diecie jest niedobór błonnika. Pewne rodzaje błonnika pełnią rolę prebiotyku – nie są trawione przez nasz układ pokarmowy, za to pobudzają wzrost i aktywność dobrych bakterii. Prebiotyki pełnią kluczową rolę w przywracaniu i zachowaniu równowagi mikrobiomu.
Włoscy uczeni porównali typową dietę zachodnią dzieci z Florencji z dietą dzieci z terenów wiejskich Burkiny Faso bogatą w błonnik i rośliny strączkowe. W okresie karmienia piersią flora bakteryjna obu grup była podobna, natomiast po rozszerzeniu diety dało się zauważyć istotne różnice. Dzieci z Florencji miały dużo mniej zróżnicowaną florę jelitową, niż ich rówieśnicy z drugiej grupy oraz więcej gatunków związanych z występowaniem biegunki, alergii i otyłości. Uwidacznia to jak ważna jest dieta już na tak wczesnym etapie życia i jak ogromny wpływ może mieć ona na rozwój różnych chorób w dorosłym życiu.

Powrót do zdrowia.

W książce „Dobre bakterie” Robyn Chutkan stawia tezę, że do poprawy zdrowia może przyczynić się wyeliminowanie z diety rafinowanego cukru, przetworzonych zbóż bogatych w gluten, produktów GMO oraz mleka i jego przetworów. Niezależnie czy cierpimy na egzemę, łuszczycę, chorobę Leśniowskiego-Crohna, RZS, czy inne autoimmunologiczne schorzenia – przyczyna może leżeć właśnie w naszych jelitach.

Co jeść?

Na podstawie swojego doświadczenia zawodowego dr Robyn Chutkan poleca skrzyżowanie diet Paleo i wegańskiej. Brzmi absurdalnie?
Paleo wyklucza zboża, strączki i mleko, natomiast dopuszcza mięso.
Dieta wegańska wyklucza produkty pochodzenia zwierzęcego jak mleko i mięso a dopuszcza strączki i zboża.
Obie diety promują jedzenie dużej ilości warzyw i owoców, orzechów i nasion.
Co wyjdzie gdy połączymy to, co najlepsze w obu podejściach?
Dieta bogata w produkty roślinne, bogate w błonnik, zboża z pełnego przemiału, rośliny strączkowe oraz niewielkie ilości białka i tłuszczu pochodzenia zwierzęcego.
W diecie tej nie ma miejsca na produkty mleczne, cukier rafinowany i węglowodany przetworzone.

Zanim jednak włączycie pełne zboża do swojego jadłospisu polecam zrobić testy na nietolerancje. Ja w zeszłym roku po 7 miesiącach diety bezglutenowej włączyłam do jadłospisu owsiankę i po 2 miesiącach wylądowałam w szpitalu z ostrym zapaleniem wyrostka. Skończyło się operacją. Kiedy miesiąc po operacji znów zjadłam owsiankę brzuch znów zaczął boleć w podobny sposób. Instynktownie odstawiłam owsiankę. Później zrobiłam testy Food detective i wyszła nietolerancja.

Co w przypadku dużej dysbiozy?

Według autorki można ratować się probiotykiem, ale nawet najwyższe dawki dobrych bakterii nie zdziałają wiele, jeśli nie będą mieć warunków, żeby „zadomowić” się  w naszych jelitach.
Ja kupiłam sobie 2 produkty, które stosuję pomocniczo oprócz diety.

1. Błonnik + 4 szczepy bakterii.



2. Probiotyk z 16 szczepami bakterii. 


 Ja po wprowadzeniu zmian w diecie (przede wszystkim wykluczenie glutenu i mleka) widzę ogromną różnicę. Nie biorę sterydów, nie mam migren, żądnych dolegliwości ze strony układu trawiennego. Poprawiła mi się cera. Oczywiście od czasu do czasu skuszę się na jakiegoś słodycza np. czekoladę, albo ptasie mleczko, które poza cukrem maja też w sobie mleko w proszku. Ale o ile nie "oszukuję" codziennie nie zauważam żadnych negatywnych konsekwencji. Mam wrażenie, że po dodatkowym włączeniu pre i probiotyku chęć na słodycze jeszcze zmalała i tak naprawdę nie sięgam po nie nawet kiedy leżą przede mną. 

Źródła:

"Historia wewnętrzna. Jelita - najbardziej fascynujący organ naszego ciała" Enders Giulia
"Dobre bakterie" Chutkan Robynne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz