czwartek, 5 października 2017

Zdrowa dieta wegańska - jak może zmienić Twoje życie?




Leaky Gut - cieknące jelito, co jest przyczyną i dlaczego to NIE gluten?

Polecam kopalnię wiedzy: https://nutritionfacts.org/




Smoothie, które zmieni Twoje życie!

Jeśli czytaliście mój poprzedni wpis, to wiecie już o dr G. która wyleczyła tocznia przez zmianę diety.
Dr G., a naprawdę Brooke Goldner zachorowała na toczeń gdy miała 16 lat. Choroba prawie zniszczyła jej nerki i uratowała ją 2 letnia chemioterapia. Nie poddała się chorobie i skończyła medycynę. Wyszła za mąż za trenera personalnego, który od dawna zgłębiał tajniki zdrowej diety. Razem odkryli dietę idealną, która nie tylko pomogła jej zrzucić wagę, ale uwolniła od wszystkich chorób i zregenerowała organizm.
Tu dr G. zdradza przepis na idealny koktajl. Aby dowiedzieć się więcej odwiedźcie jej stronę:

http://www.veganmedicaldoctor.com/goodbye-lupus.html




Dlaczego już nie jestem na diecie paleo?




Właściwie na 100% paleo byłam bardzo krótko. Dość szybko włączyłam ryż i grykę. Ale starałam się jeść według ogólnych zasad tej diety - wywary z kości, zupy zamiast chleba na śniadanie, dużo jajek, olej kokosowy, mięso, organy (głównie w postaci pasztetów, bo nie przepadałam za wątróbką). A jednak moje zdrowie totalnie się załamało po ciąży. Stawy zaczęły mnie coraz częściej boleć, straciłam prawie wszystkie włosy i nadzieję na poprawę sytuacji. Moje Hashimoto też wariowało, hormony skakały raz wyżej, raz niżej.. Wszystko to przytłaczało mnie do tego stopnia, że skończyłam u psychiatry lecząc depresję. Dostałam leki, których nie mogłam brać przy karmieniu piersią, więc zaczęło się odstawianie małej, co dodatkowo pogłębiało moją depresję, bo chciałam karmić ją znacznie dłużej. Na szczęście moja córka to mała buntowniczka i wie, co jest dla niej dobre. Nie dała się odstawić i karmię ją do dziś chociaż już tylko wieczorem i w nocy.
Bardzo pomogła mi moja bardzo serdeczna koleżanka - dzięki niej wyszłam z dołka psychicznego i zaczęłam dużo czytać o zdrowych dietach. Wpadłam na amerykańską lekarkę Brooke Goldner i jej książkę "Goodbye Lupus: How a Medical Doctor Healed Herself Naturally With Supermarket Foods".
Okazało się, że ta pani wyleczyła tocznia dietą WEGAŃSKĄ. Szok! Jak to? Strączki, lektyny, gluten i zboża?! A jednak! im dłużej buszowałam w internecie tym więcej szczęśliwych wegan udało mi się znaleźć.
Strona dr G. jest dostępna pod tym adresem: http://www.veganmedicaldoctor.com/goodbye-lupus.html
Co jakiś czas dostępne są webinary gdzie uczy, co jeść a czego nie jeść, żeby być zdrowym.
Odkąd zaczęłam podążać tymi zasadami, małymi kroczkami, ale jest coraz lepiej. Nawet mimo tego, że po 3,5 roku włączyłam do diety GLUTEN!
Czuję się oszukana i ograbiona z tylu lat. Mogłam jeść zdrowo i nie odmawiać sobie np. pełnoziarnistej bułki, czy orkiszowego chleba, który tak uwielbiałam. A wydawałam krocie na mąki bezglutenowe, czy gotowe chleby.
Co zauważyłam po zmianie diety?
1. Pierwszy raz od ponad roku, włosy zaczęły odrastać! Prawie cała moja głowa pokryta jest białym puchem, który lada moment (mam nadzieję!) zmieni się w prawdziwe włosy.
2. Poprawiła się moja skóra na rękach, która zawsze była sucha i popękana!
3. To moje subiektywne zdanie, ale moje oczy zmieniły kolor na bardziej niebieski niż dotychczas. Wokół źrenicy miałam lekką zieloną otoczkę, która teraz prawie całkiem znikła!
Jakie są ogólne zasady diety uzdrawiającej wg. dr G.?
Unikać:
1. Produktów zwierzęcych
2. Produktów przetworzonych
3. Olei i tłuszczy (są przetworzone)
Zjadać w dużych ilościach:
1. Warzywa i owoce - szczególnie zielone warzywa! Wypijać 64 oz. (1800 ml) zielonego koktajlu (jarmuż/szpinak/inne zielone warzywa + trochę owoców dla smaku)
2. Zadbać o wysoką podaż omega 3. Dodawać do koktajlu minimum pół szklanki niezmielonych ziaren siemienia lnianego (można zmielić je samodzielnie przed dodaniem do koktajlu, jeśli nasz blender sobie nie radzi, ale nie kupować gotowego mielonego –jest odtłuszczone a poza tym utlenione)
3. Pić przynajmniej 120 oz. (3,5 litra) wody dziennie.
Ja stosuję się do tych zaleceń w 50%. Piję 800 ml koktajlu, ale i tak widzę efekty. Unikam produktów przetworzonych, ale czasem (b. rzadko) dodaję jajko do kotletów, bo niestety nie opanowałam jeszcze sztuki lepienia wegańskich kotlecików, żeby nie rozpadały się na patelni. Używam też tłuszczu, ale w mikroskopijnych ilościach.
Cieszę się, że zmobilizowałam się w końcu żeby napisać tę notkę, bo może pomoże to komuś wskoczyć na właściwe tory. Mam wrażenie że w polskim internecie jedyną odpowiedzią na zapytanie o choroby autoimmunologiczne jest dieta bezglutenowa, lub Paleo - która jest fatalnym wyborem.
W osobnej notce umieszczę filmy, które uzasadniają tę tezę - niestety wszystkie są po angielsku, więc osoby nie znające języka muszą mi uwierzyć na słowo.
Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że każdy jest inny i to że komuś pomogła dieta wegańska, nie znaczy że każdy odniesie na niej sukces. Weganizm to bardzo szerokie pojęcie - można jeść ciasteczka Oreo i mówić, że jest się weganem, a można jeść tylko surową sałatę. Jedni jedzą gotowane posiłki i czują się ok, inni tylko surowe warzywa, bo ich organizm jest już tak zniszczony, że nie może strawić nawet strączków, czy gotowanych warzyw. Opcji jest wiele. Ja wiem, że jedząc np. chleb czy bułkę, nic mi się nie dzieje, ale po ryżu już czuję się źle. Dlatego poza wytycznymi, które nakreśliła dr G. trzeba też wziąć pod uwagę to co mówi nam nasz organizm. Musimy wiedzieć, jakie pokarmy nam szkodzą, a jakie pomagają. Ja prowadzę dzienniczek, w którym zapisuję wszystko, co jem i myślę, że na początkowym etapie to bardzo cenna pomoc.
Pozdrawiam,
Suvikki

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Gulasz z dynią piżmową

Robiąc ostatnio zakupy natknęłam się na dynię piżmową. Nigdy wcześniej jej nie jadłam, ani nawet nikt mi o niej nie opowiadał i nie zachwalał. Gryzłam się z myślami chyba tydzień, ale stwierdziłam, że kupię i trzeba w końcu zjeść coś innego... Było warto! Choć dynia dość ciężko się kroi i obiera, to jest bardzo delikatna w smaku i gulasz był wyśmienity.



Składniki:
Mięso na gulasz pocięte na kwadraciki - 500g
1 dynia piżmowa 
4 ziemniaki
1 cebula
3 ząbki czosnku
2 puszki pomidorów/passata
przyprawy: papryka, kumin, sól i pieprz
olej kokosowy

Przygotowanie:
Drobno posiekać cebulkę i czosnek i zeszklić na oleju kokosowym.
Dodać przyprawy: paprykę i kumin, chwilkę podsmażyć i dodać mięso i delikatnie obsmażyć. Po chwili dodać dynię i ziemniaki pokrojone w kostkę, zalać pomidorami i dusić około godzinę aż wszystko będzie miękkie. Doprawić solą i pieprzem wg. uznania. 

Nie zdążyłam zrobić zdjęcia kiedy patelnia była jeszcze pełna... no cóż, to chyba mówi samo za siebie :)


piątek, 7 kwietnia 2017

Hashimoto - kilka cennych wskazówek

Od tygodnia jestem znów na diecie wykluczającej zboża. Pożegnałam ryż i kukurydzę, którą podjadałam głównie w postaci płatków z mlekiem ryżowym właśnie.
Widzę znaczną poprawę w jakości skóry. Nie mam już "pumeksu" na dłoniach i skóra przestała boleśnie pękać. Wykluczyłam też kupne słodycze, a sama jak piekę staram się dodawać znikome ilości cukru kokosowego.
Teraz czekam na przełom w odrastaniu włosów. Szukając przyczyny ich wypadania zbadałam też TSH. Nie sądziłam, że coś może być nie tak, bo przecież w styczniu moje wyniki było całkiem dobre.

Tymczasem czekała mnie niespodzianka.


skąd tak wysokie TSH? Śledztwo jest w toku ;)

Tymczasem szukając materiałów o Hashimoto trafiłam na bardzo ciekawe materiały.
Zapraszam Was do zapoznania się z nimi.


oraz film na TVN player
Cegiełka zdrowia - Hashimoto

Niedługo zabieram się za streszczenie książki poświęconej tylko i wyłącznie tej chorobie. Zapraszam do zaglądania na bloga.

niedziela, 19 marca 2017

wróciłam

Długo mnie nie było. Wiele spraw nałożyło się na siebie i trochę nie miałam czasu pisać a trochę nawet nie chciałam.

Po ciąży zaczęłam tracić włosy i to w sporych ilościach. To normalnie myślałam, ale zakola robiły się coraz większe. W listopadzie, żeby jakoś wyglądać na urodzinach synka kupiłam sobie odżywkę z Chin o nazwie Andrea. Fakt- pojawił się po niej meszek w wielu miejscach, ale nie przemienił się w prawdziwe włosy. A te dalej wypadały garściami.
Póki mogłam chodzić w czapce wszystko było ok. Ale idzie wiosna, a ja wreszcie mam odwagę przyznać przez sobą, że to już nie jest wypadanie włosów po ciąży, tylko łysienie plackowate z którym zmagam się cały życie.

Pyszna, wilgotna babka cytrynowa. Jak zawsze bezglutenowa i prosta!


Dziś mam dla Was przepis na babkę cytrynową. W sam raz - zdążycie go wypróbować przed Wielkanocą :)

Oryginalny przepis był na bazie mąki pszennej, ale zamieniłam na zdrowsze odpowiedniki. Zmniejszyłam też ilość cukru, ale i tak babka wyszła słodka i pyszna.


niedziela, 15 stycznia 2017

Hashimoto w pigułce

A raczej w 9 pigułkach. Przedstawiam Wam link do dokumentu na temat Hashimoto. Został stworzony przez autorkę książki, która całkowicie zmieniła moje podejście do tej choroby i zapoczątkowała zmiany w moim życiu i żywieniu.

http://urltag.net/BmFL8

Seria 9 filmów z wywiadami z ekspertami i lekarzami. Dostępna za darmo od 19 stycznia. Spieszcie się, bo później dostęp będzie płatny.

Filmy są w języku angielskim

Pozdrawiam!

czwartek, 29 grudnia 2016

Sernik jaglany - bez pieczenia, bez glutenu, bez mleka, bez cukru, bez jajek.

Jejku, jedzenie ze słówkiem "BEZ" w nazwie jest ostatnio bardzo modne. Chyba bardziej przykuwa uwagę niż jedzenie "Z". To dodam jeszcze bez konserwantów i bez barwników ;)
Ma za to masę dobrych rzeczy. Wystarczy spojrzeć i już ślinka leci...